Jakiś czas temu pisaliśmy o pomyśle połączenia drużyn Sokoła Chorzów i MOSiR Mysłowice, w celu stworzenia na Śląsku jednego, silnego zespołu, który będzie walczył o wyższe cele w I lidze kobiet. Zdaniem zainteresowanych realizacja pomysłu jest możliwa.
Siatkarki Sokoła Chorzów w minionym sezonie spadły z I ligi kobiet, MOSiR Mysłowice utrzymał swój ligowy by wygrywając najpierw play-out (właśnie z chorzowiankami) a następnie turniej barażowy. Po zakończeniu sezonu oba kluby rozpoczęły rozmowy nad pomysłem stworzenia jednego, silnego ośrodka siatkówki żeńskiej.
- Jesteśmy daleko po rozmowach i mamy nadzieje w tym tygodniu podpisać porozumienie na mocy którego będziemy mogli planować przyszłość. Po artykule na siatce.org i Dzienniku Zachodnim faktycznie rozdzwoniły się telefony od zawodniczek, działaczy i mediów. Mamy w zamierzeniu stworzyć silny ośrodek który będzie miał grupy we wszystkich kategoriach rozgrywkowych od I ligi w dół do minisiatkówki. Cel jest jasny: stabilny budżet, współpraca na wszystkich poziomach rozgrywkowych – mówi nam Sebastian Michalak, trener MOSiR Mysłowice. – Podkreślam chcemy zrobić coś co ma sens na 3- 5 – 10 lat i iść do góry, a nie na siłę rozgrywać I ligę by wydać 500000 i zająć miejsce bez celu. Druga i trzecia liga ma pomagać naszym wspólnym wychowankom w rozwoju .
Podobnego zdania jest Przemysław Reszka, do niedawna wiceprezes SCS SOkół Chorzów. – Nasze miasta dzieli zaledwie kilka kilometrów i grzechem byłoby nie wykorzystać na przyszłość możliwości wspólnej pracy i stworzenia podwalin mocnego ośrodka siatkarskiego, który coraz prężniej będzie popularyzował siatkówkę na Śląsku. Jesteśmy w fazie opracowywania porozumienia które ma umożliwić wspólne działanie. Mam nadzieję, że w ciągu 1-2 tygodni szczegóły zostaną dograne – nie jest to proste, ale jest wspólna wola i to się najważniejsze. Każdy z Nas indywidualnie boryka się z podobnymi problemami jak dopięcie budżetu, pozyskiwanie sponsorów itp. Czemu więc nie zjednoczyć swych sił, a kibicom w naszym rejonie pokazywać większą ilość meczów na różnych poziomach rozgrywkowych… – twierdzi Reszka.